Czy rekonstrukcja archiwalnych wideo ma sens? Naukowcy i historycy mają duże wątpliwości 02.10.2020
Jednym z zarzutów stawianych twórcom popularnych filmów jest brak rzetelności i faktograficznej wiarygodności.
Od jakiegoś czasu piszemy na łamach Papaya.Rocks o klipach konsekwentnie publikowanych przez Rosjanina, Denisa Shiryaeva, które biją rekordy oglądalności. Założyciel stacjonującej w Gdańsku firmy Neural Love znajduje archiwalne materiały filmowe dokumentujące codzienność w wielkich metropoliach, a następnie poddaje je cyfrowej rekonstrukcji. Stare taśmy oczyszcza z niedoskonałości, stabilizuje obraz, przyspiesza jego prędkość do 60 klatek na sekundę, a następnie skaluje do rozdzielczości 4K i poddaje kolor korekcji. W kompleksowej postprodukcji pomaga mu algorytm oparty na mechanice działania sztucznych sieci neuronowych.
– Dla widzów to coś takiego jak podróż w czasie. Nasi klienci i komentatorzy na YouTube zwracają na to szczególną uwagę – mówi w rozmowie z magazynem „Wired” jedna ze współpracowniczek Shiryaeva, Elisabeth Peck. – Takie materiały pozwalają poczuć, że jesteś w danym miejscu i oglądasz, jak ktoś wtedy żył, podczas gdy wcześniej miałeś do czynienia z czymś o bardziej kinowym, artystycznym charakterze – dodaje.
Żywe migawki z Tokio, Paryża albo Nowego Jorku nie wszystkim jednak przypadły do gustu. Niektórzy historycy sztuki i archwiści zgodnie twierdzą, że unowocześnianie ponadstuletnich filmów może nastręczać wiele problemów już na etapie barwienia obrazów. – Sęk tkwi w tym, że ludzie myślą o fotografiach jako o swego rodzaju nieskomplikowanym oknie na przeszłość, a to nie do końca o to chodzi – wyjaśnia Emily Mark-Fitzgerald, profesorka z dublińskiego UCD School of Art History. Jej słowom wtóruje Luke McKernan z The British Library. W jednym z postów na swoim blogu dosadnie skrytykował They Shall Not Grow Old, dokument Petera Jacksona poświęcony I wojnie światowej. – Koloryzacja wcale nie przybliża nas do przeszłości. Wręcz przeciwnie, zmniejsza dystans pomiędzy teraźniejszością a tym, co minione. Nie umożliwia natychmiastowości, tylko pogłębia różnicę – tłumaczył wtedy.
Mark-Fitzgerald zwraca uwagę na to, że twórcy popularnych wideo mogą nieświadomie manipulować faktografią, dając odbiorcy mylne przekonanie, że widzi coś rzeczywistego. – Nawet jako historyczka fotografii patrzę na coś takiego i myślę: Wow, jaki fascynujący kadr! Dopiero później pojawia się impuls, żeby zastanowić się nad własną reakcją. Dlaczego tak to odebrałam? Co właściwie zrobiła osoba, która odrestaurowała zdjęcie? Jakie informacje uwzględniła i o czym zapomniała? – zastanawia się naukowczyni. To, że internauci nie widzą problemu w ewentualnych nieścisłościach historycznym, uzasadnia ewolucją trendów i zmianami pokoleniowymi. Podobną linię obrony przybrała sama firma Neural Love.
– Tworzymy coś, co jest przystępniejsze dla współczesnych odbiorców, które jest przyzwyczajone do interakcji z mediami w zupełnie różny sposób – uzasadnia Elisabeth Peck, przyrównując działalność firmy, w której pracuje, do jednej z instalacji z Muzeum Salvadora Dali na Florydzie. Znajdująca się tam praca została oparta na tzw. deepfake'u słynnego malarza, który wita gości placówki. – Uznajemy nasze filmy za adaptację oryginałów, zbliżoną trochę do współczesnego podejścia do Szekspira albo tłumaczenia literatury na inny język – podkreśla cytowany przez Wired Shiryaev. – Nasza praca ma na celu zmianę dostępu do filmowych pierwowzorów, a nie stawianie wyzwań ich autentyczności lub wartości artystycznej – uzupełnia.
zobacz także
- Sztuczna inteligencja na boiskach. Czy AI może pomóc piłkarzom w wygrywaniu meczów?

Newsy
Sztuczna inteligencja na boiskach. Czy AI może pomóc piłkarzom w wygrywaniu meczów?
- Wirtualny radiolog. Sztuczna inteligencja nauczyła się identyfikować różne uszkodzenia mózgu

Newsy
Wirtualny radiolog. Sztuczna inteligencja nauczyła się identyfikować różne uszkodzenia mózgu
- Facebook intensyfikuje prace nad sztuczną inteligencją. Nowa technologia ma lepiej rozpoznawać rzeczy i dźwięki

Newsy
Facebook intensyfikuje prace nad sztuczną inteligencją. Nowa technologia ma lepiej rozpoznawać rzeczy i dźwięki
- Kwarantanna po podboju Księżyca. Film Todda Douglasa Millera przybliży nieznane kulisy misji Apollo 11
Newsy
Kwarantanna po podboju Księżyca. Film Todda Douglasa Millera przybliży nieznane kulisy misji Apollo 11
zobacz playlisty
-
03 -
Papaya Films Presents Stories
03Papaya Films Presents Stories
-
George Lucas
02George Lucas
-
Teledyski
15Teledyski