Na pierwszych mistrzostwach e-kolarskich pojawiły się pierwsze próby oszustwa05.02.2021
Klasyczny trening na trenażerze przeobraził się w świat internetowych wyścigów, któremu coraz bliżej do realnego życia.
Pandemia zmieniła codzienność miliardów ludzi, a wraz z nią przekształceniu uległy podstawowe aktywności. Oblężenie zaczęła przeżywać plaftorma Zwift, w której kolarskie i biegowe treningi łączą się z grą sieciową. Każdy chętny po kupieniu trenażera (urządzenia, które pozwala korzystać z klasycznego roweru w sposób stacjonarny), a także opłaceniu obowiązkowego abonamentu, może wskoczyć w warunkach domowych na własną kolarkę i siłą swoich mięśni osiągać postępy w świecie wirtualnym.
Od początku zeszłego roku e-kolarstwo zyskało wielu sympatyków, a Zwift postanowił zorganizować pierwsze e-sportowe mistrzostwa w tej dyscyplinie, która stała się częścią Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI). Dla zwycięzcy przewidziano nagrodę w wysokości 8000 euro, więc było o co walczyć. Kilka dni temu platforma zbanowała jednak dwóch graczy, a właściwie graczki, które, jak się okazało, nie rywalizowały uczciwie.
Pierwsze mistrzostwa Zwifta odbyły się na początku grudnia zeszłego roku. Gracze ścigali się ze sobą na wirtualnych wyspach Watopii. Podstawą współzawodnictwa w Zwifcie jest używanie w rowerze mierników, przeliczających prędkość pedałujących graczy na moc, a potem znowu na prędkość w grze, przy uwzględnieniu masy kolarza, aerodynamiki wirtualnego roweru i profilu trasy. To, co otrzymamy jest wizualizowane za pomocą awatarów w wirtualnym wyścigu. System wykazał, że Antonina Reznikov, która w rywalizacji zajęła miejsce czwarte, w pewnym momencie zaczęła wytwarzać aż o 32 proc. więcej energii. Choć zawodniczka na początku wypierała się manipulacji, ostatecznie przyznała się do wyedytowania pliku z danymi, który w zmienionej formie został wysłany do systemu Zwift.
Podobna sytuacja miała miejsce z Selmą Trommer. Jej mierniki zarejestrowały w ciągu wydarzenia moc zwiększoną o 9 proc. To, co przez e-sportsmenkę i jej zespół nazwane zostało „błędem oprogramowania”, szybko okazało się zwykłym oszustwem, a decydenci nie mieli litości. Ostatecznie Komisja Weryfikująca Zwift zakazała obu zawodniczkom wstępu na swoją platformę przez kolejne 6 miesięcy. Całą sytuację opisał wnikliwie na sportowym portalu „Defector” Patrick Redford.
zobacz także
- Łukasz Lamża: Mamy dziś świetny dostęp do wiedzy. I do bzdur

Ludzie
Łukasz Lamża: Mamy dziś świetny dostęp do wiedzy. I do bzdur
- Ciągle mało – spędziliśmy kilka dni za kierownicą McLarena 720S Spider

Opinie
Ciągle mało – spędziliśmy kilka dni za kierownicą McLarena 720S Spider
- W poszukiwaniu pieniędzy. Obejrzyj zwiastun nowej polskiej komedii „Jakoś to będzie”
Newsy
W poszukiwaniu pieniędzy. Obejrzyj zwiastun nowej polskiej komedii „Jakoś to będzie”
- Król parodii doczekał się biografii. Zobacz, jak Daniel Radcliffe przeobraził się w Weirda Ala Yankovicia
Newsy
Król parodii doczekał się biografii. Zobacz, jak Daniel Radcliffe przeobraził się w Weirda Ala Yankovicia
zobacz playlisty
-
Branded Stories PYD 2020
03Branded Stories PYD 2020
-
Papaya Young Directors top 15
15Papaya Young Directors top 15
-
Nagrody Specjalne PYD 2020
02Nagrody Specjalne PYD 2020
-
Original Series Season 2
06Original Series Season 2