Newsy |

Radom w pastelach: Apple wyróżnia polskiego fotografa02.10.2018

– W Radomiu mamy kolorowy krajobraz. Nikt go nie docenia, ale ja postanowiłem to zmienić – Patryk Wikaliński, fotograf, którego zdjęcia wyróżniła firma Apple, opowiada, czym jest radomska pasteloza.

Symetryczne okna, balkony i wielobarwne ściany – architektura blokowisk z dużej płyty to krajobraz znany mieszkańcom prawie każdego miasta w Polsce. Kiedy w latach 90. wielkie blokowiska ulegały coraz większej dewastacji, właściciele spółdzielni zarządzili przemalowanie dotychczas szarych budynków na pastelowe kolory. Pasteloza opanowała cały kraj. Dziś część osób jej nienawidzi, inni uważają ją za doskonały sposób na ożywienie miejskiej przestrzeni.

Patryk Wikaliński, młody fotograf z Radomia, przedstawia blokowiska jako ważny element rodzimej architektury i wydobywa z nich niedocenione piękno. Jego zdjęcia, wykonane wyłącznie aparatem w iPhonie wyróżnia podkreślenie symetrii i wrażliwość na detale. Od czterech swoje prace publikuje w internecie, a ostatnio nagrodziła go firma Apple. Jego prace wyróżniono w kampanii Shot on iPhone i tym samym znalazły się na oficjalnym Instagramie marki:

– Napisali do mnie w środku nocy, zapytali czy mogą opublikować moje zdjęcia, a ja zgodziłem się bez zastanowienia. Wyróżnienie, które dostałem, było wyjątkowe z wielu powodów – najważniejszym był ten, że jako pierwszy fotograf w historii marki zostałem przedstawiony poprzez osobny post z animacją składającą się z wielu zdjęć. Apple rzadko publikuje tak obszerne wizytówki twórców! – opowiada Patryk.

Przyznaje, że jest minimalistą, a szaleństwo związane z marką Apple trochę go przytłoczyło. Podobnie jak telefony, które rozdzwoniły się po przyznaniu mu nagrody.

– Ważne, żeby te rozmowy nie kończyły się tylko na wywiadach – chciałbym, aby przełożyły się na kolejne projekty. Na świecie fotografia mobilna jest mocno rozwiniętą dziedziną, a w Polsce wciąż nie traktujemy jej poważnie. Mógłbym podać wiele przykładów, w których iPhone wygrywa nie tylko z aparatem, ale i regularną kamerą filmową.

Za zdjęciami Patryka kryję się także ogromna chęć rozpoczęcia dialogu między lokatorami.

– Kiedy fotografuję, zawsze staram się także rozmawiać z mieszkańcami. Większość dziwi się mojej fascynacji blokowiskiem i wyjątkowo często byłem wyganiany i krytykowany. Wtedy pokazuje im moje pracę i zaczynamy rozmowę. To pogawędki o pięknie, brzydocie, a także po prostu o tym, jak mieszka się w tak dużym bloku.

Prace Patryka Wikalińskiego zobaczycie na jego Instagramowym profilu.