Trendy | Ola Sobieraj

UAU Project: druk 3D to sposób na ekologiczną fabrykę 08.12.2018

GROWW.

O druku 3D, nowoczesnym projektowaniu i realizacji własnych ekologicznych marzeń rozmawiamy z Justyną Fałdzińską, założycielką i designerką marki UAU Project.

Prace autorstwa UAU Project obejrzycie od 8 do 9 grudnia 2018 r. na wystawie LAYERS, która obywa się podczas weekendowych targów WZORY na gwiazdkę (Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy, ul. Bracka 25 / wstęp wolny). 

Zaczynaliście od prostego, niemalże minimalistycznego designu, z czasem zafascynowaliście się drukiem 3D. Czy początki w tej branży były trudne?

Wszystko zaczęło się na studiach, gdzie poznałam Miłosza Dąbrowskiego. Tam stwierdziliśmy, że fajnie byłoby mieć własne studio projektowe. Naszym marzeniem było tworzenie autorskich rzeczy i praca na własnych warunkach. Zaczęliśmy szukać medium, w który mogliśmy zaprezentować nasze umiejętności. Nasz pierwszy projekt, stołek królika, otworzył przed nami wiele drzwi i pomógł rozpracować naszą markę. Stwierdziliśmy jednak, że potrzebujemy czegoś, co byłoby tylko nasze; co sprawi, że niepotrzebując gigantycznej produkcji stworzymy ciekawe projekty. Wtedy zainteresowaliśmy się drukiem 3D.

Technologią 3D wydaje mi się trochę czarną magią. Łatwo się jej nauczyć?

To rzecz, której może nauczyć się każdy. Przełomem był moment, kiedy drukarki desktopowe stały się coraz bardziej dostępne. Zdecydowaliśmy się wtedy kupić jedną i stworzyć mini fabrykę w prawie domowych warunkach. Nasze pierwsze próby były dość nieudolne – nic nam nie wychodziło, nie wiedzieliśmy jak się do tego zabrać. Ale druk 3D jest jak każda technologia – trzeba ją poznać i zrozumieć. Dopiero po jakimś czasie pokonaliśmy ograniczenia i nauczyliśmy się, jakie daje możliwości. I wtedy mogliśmy już działać śmielej. Przy tej technologii nie jest tak, że wszystko co się zaprojektuje wyjdzie – trzeba zrozumieć materiał, sposób działania i tempo pracy.

Co okazało się być największym wyzwaniem?

Chyba wybór właściwego materiału. Kiedy zaczynaliśmy było ich niewiele. Po licznych próbach i eksperymentach zdecydowaliśmy, że będziemy drukować tylko z PLA. To materiał nazywany bio plastikiem, pozyskiwany z mączki kukurydzianej, pochodzący z odnawialnych źródeł. Zaczęliśmy od bardzo małych form, ale naszym przełomowym projektem okazała się mała szklarnia GROWW. Tu pierwszy raz wykorzystaliśmy fakturę tzn. formy, która rozbija płaszczyznę materiału. Dzięki temu rozwiązaniu nasze projekty, które wcześniej wyglądały plastikowo, zaczęły wyglądać bardziej szlachetnie (matowo).

Justyna Fałdzińska i Miłosz Dąbrowski założyciele marki UAU Project
Justyna Fałdzińska i Miłosz Dąbrowski założyciele marki UAU Project

To prawda, w erze ekologicznej ekscytacji wasze kolorowe projekty mogą wydawać się plastikowe. Ludzie często zarzucają wam bycie nie ekologicznymi?

Bardzo często się z tym spotykamy, ale wszystko można zmienić prostą rozmową. Podczas spotkań na różnych targach opowiadamy o tym, że wykorzystując materiał PLA tworzymy przedmioty, które w pełni nadają się później do ponownego przetworzenia. Oprócz tego jest on też biodegradowalny i rozkłada się w niecałe 90 dni. Naszym celem było stworzenie fabryki, która praktycznie nie generuje odpadów i dodatkowo nie zaśmieca środowiska niepotrzebnymi resztkami. Działamy już parę lat, a „odpadów” zebraliśmy dopiero jeden karton. Całe szczęście i te nieudane projekty czy niewypały, możemy ponownie przetworzyć. Chcieliśmy stworzyć design, który każdy może sobie kupić, ściągnąć i wydrukować u siebie. To jest także ekologiczne podejście, ponieważ nie prowadzimy dostaw, nie marnujemy opakowań i nie magazynujemy produktów.

Każdy wasz projekt można kupić i ściągnąć z waszej strony?

Tak, prawie każdy. Można je kupić, a potem wydrukować u siebie. Chcieliśmy żeby ludzie mogli cieszyć się naszym designem na całym świecie. Jednak przez to, że na rynku jest mnóstwo różnych drukarek, na razie w pełni nie możemy zagwarantować takiej samej jakości. Zalecamy, aby nasze przedmioty drukować tylko z PLA choć oczywiście można wykorzystać inne materiały, choć nie są one ekologiczne. Wielkie firmy drukują najczęściej z ABS i choć materiał ten zapewnia wytrzymałość i jest łatwo dostępny, produkuje się go z ropy naftowej. To zupełnie przeciwieństwo naszego podejścia.

Czyli już na etapie projektowania tworzycie pod określony materiał?

Tak, ponieważ projektując pod PLA kreujemy specjalne, miękkie linie, aby przedmiot był wytrzymały. Dzięki znajomości specyfiki tego materiału możemy w pełni wykorzystać możliwości jakie nam daje. Naszym marzeniem jest to, aby każdy, niezależnie od materiału lub drukarki, mógł wydrukować sobie identyczny projekt, który zakupił u nas.

To otwiera nowe możliwości dystrybucji.

Taki mamy cel – chcemy stworzyć światową siatkę ludzi, firm czy instytucji, którzy drukowaliby nasze projekty na różnych kontynentach. Dzięki temu jesteśmy w stanie zagwarantować wysoką jakość, walcząc przy tym z globalnym zanieczyszczeniem. Chodzi o to, żeby produkować tylko tyle ile potrzeba i nie angażować żadnych dostawców, a co za tym idzie uniknąć spalania paliwa itp.

A czy zużycie prądu potrzebnego do drukowania nie jest nieekologiczne?

Można tak pomyśleć, ale drukarki 3D mają bardzo niskie zużycie energii. Teraz jesteśmy na etapie projektu głowicy, która szybciej drukuje i dzięki temu zużywa zdecydowanie mniej prądu. Istnieją jeszcze farmy drukarek, które mogą być zasilane fotowoltaikami lub wiatrem – to nasz następny cel – stworzenie samowystarczalnej, ekologicznej produkcji.

Ile trwa wydruk jednego projektu?

Wszystko zależy od drukarki i projektu. Teraz, już na wstępnym etapie projektowania, staramy się, aby rzeczy drukowały się jak najkrócej. Nasze wazony powstają przez około 3 godziny, ale pierwsze projekty, np. GROWW., drukowały się około 18 godzin. Pracujemy nad tym, aby wciąż zmniejszać czas, bez utraty jakości.

000 Reakcji
Ola Sobieraj / @sobierajka

Redaktorka

zobacz także

zobacz playlisty