Opinie | Marta Frączek

Marta Frączek | Poważne zabawy z formą. Teledyski, które chciałabym zrobić12.03.2019

Tierra Whack w „Whack World”

Rozpoczynamy nowy cykl, rozszerzający nasz cotygodniowy przegląd teledysków. Tym razem o swoje wideoklipowe inspiracje pytamy osoby blisko związane z konkursem Papaya Young Directors, który w tym roku po raz pierwszy wprowadzi Kategorię Teledysk. Marta Frączek, associate creative director w agencji Saatchi & Saatchi IS i zarazem członkini kapituły PYD na przykładach opowiedziała nam o tym, dlaczego w teledyskach nie zawsze najważniejszy jest budżet i dlaczego konsekwencja ważniejsza jest od przypadku:

Bardzo żałuję, że w tym zestawieniu może znaleźć się tylko 5 teledysków – to forma tak otwarta i plastyczna, że bez jasnych kryteriów, trudno wybrać „najlepsze”. Mam wielkie uznanie dla klasyki, więc gdybym mogła, to umieściłabym w tym zestawieniu prace Marka Romanka, Michela Gondry’ego, Jonathana Glazera, Spike’a Jonze’a i wielu innych.

Ale klasykę wszyscy znają, dlatego te, które wybrałam,przedstawiam z bardzo konkretnych powodów. Każdy z nich jest inny i można potraktowaćgo jako kreatywny starter, rodzaj klucza, którym można otwierać drzwi, gdy zaczynamy myśleć o tym, co mamy na stole i co z tym możemy zrobić w kontekście emocji, budżetu, formalnych eksperymentów czy storytellingu.

Teledyski, żeby robić wizualne wrażenie, nie muszą mieć wielkich budżetów. Muszą jednak, jak każda filmowa opowieść – bazować na dobrym pomyśle. Ten wybór to więc także podróż po sposobach wymyślania, które mnie inspirują, a nie tylko moje muzyczne sentymenty. Nie jestem wielką fanką winietowych kalejdoskopów. Lubię, gdy w teledysku widać rękę scenarzysty, kreatywną ideę, konsekwencję zamiast przypadku i reżyserskie panowanie nad logiką przekazu.
 

Robbie Williams – Tripping (reż. Johan Renck)

Na początek klasyczny już Johan Renck, ale nietypowy dla niego muzyczny klimat. Johana uwielbiam za to, że zawsze bardzo precyzyjnie wymyśla świat, w którym dzieje się opowieść. Taka umiejętność kreowania rzeczywistości, która nie istnieje, a która ma swoje wewnętrzne prawa i sensy to wielki kunszt reżyserski. Poniższy teledysk jest bardzo oniryczny, ironiczny, zabawny wręcz, ale ta dbałość o scenograficzny detal, który współgra z wciągającym poczuciem absurdu jest wspaniała – choć sam artysta jest już może nieco zakurzony.

Robbie Williams - Tripping

De Staat – Witch Doctor (reż. Studio Smack)

Druga propozycja to też wykreowana rzeczywistość, CGI-owa fantazja, która jest gdzieś pomiędzy minimalizmem miejsca i czasu a rozmachem choreografii opartej na multiplikacji postaci. Nie tylko sam utwór jest ciekawą narracją. Obraz otwiera go na interpretację w sposób totalny, żeby nie powiedzieć totalitarny. Lista nagród, jakie wygrał ten teledysk również jest totalna. 

De Staat - Witch Doctor

Bonobo – No Reason (reż. Oscar Hudson)

Kolejna rzecz warta uwagi – znacznie nowsza produkcja, która urzeka konceptem kreatywnym i produkcyjną perfekcją. Jest rodzajem intymnej podróży w świat bohatera, która przy każdym przekroczeniu progu odkrywa przed nami nowy sens i pogłębia poczucie klaustrofobii. Do dziś jestem pod wrażeniem reżyserskiego zapanowania nad tak trudną formą. Oscar Hudson z całą pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Bonobo : No Reason (feat. Nick Murphy)

Tierra Whack – Whack World (reż. Tierra Whack/Thibaut Duverneix & Mathieu Léger)

Thierra Wack to artystka kompletna, która dla swojego tour de force tworzy wizualne dzieło totalne z artystycznym rozmachem. Pokazuje w nim każde ze swoich wcieleń w sposób, który korzysta z tak wielu środków wyrazu, popkulturowych kontekstów, stylistycznych kolaży i wizualnych form, że może zakręcić się w głowie. Ten eklektyczny projekt sam dla siebie tworzy nową kategorię w świecie teledysku, a może filmu w ogóle. 

Tierra Whack - Whack World

Ibeyi – River (reż. Ed Morris)

Ostatni z wybranych teledysków pojawia się tu ze względu na wyjątkową oszczędność formy, a jednocześnie potężny ładunek emocji. Kreatywność zaczyna się tam, gdzie budżet jest naprawdę niewielki. Albo też tam, gdzie ktoś zaczyna myślenie u podstaw, szuka pomysłu w głębi tekstu czy w skojarzeniach, jakie przynoszą zmysły. Bo na początku zawsze jest słowo.  

Ibeyi - River

Bonus to wczesny Jonas Åkerlund, którego cenię za brudny, gęsty realizm, który wielu próbowało kopiować. Smack my Bitch Up muszę tu wspomnieć z wiadomych, smutnych powodów; ale też dlatego, że jak widać nawet pijackie POV można wyreżyserować tak, że dzisiejsze imprezowe teledyski większości raperów wyglądają przy tym jak pensjonarskie jasełka. 

The Prodigy - Smack My Bitch Up

Nabór zgłoszeń do Kategorii Teledysk 6. edycji Papaya Young Directors rozpocznie się 23 marca 2019 roku. Eksplikacje reżyserskie będzie można przesyłać do 10 kwietnia 2019. Więcej informacji: www.papayayoungdirectors.com

000 Reakcji
Marta Frączek

Marta Frączek z branżą reklamową związana jest od 2008 roku. Z Saatchi & Saatchi IS od 6 lat, gdzie pełni funkcję Associtate Creative Director. Od 5 lat związana jest z konkursem Papya Young Directors jako członek jury i kapituły. Prowadzi też warsztaty z pisania eksplikacji. Ma na swoim koncie nagrody w konkursach KTR, Effie, Innovation Ad, Mixx Awards, YC Cannes, YC Eurobest.

zobacz także

zobacz playlisty