Wojtek i Hakan to młodzi filmowcy, którzy poznali się w jednym z wałbrzyskich techników. Połączyła ich wspólna pasja i marzenia, ale dużo zawdzięczają także pani Ewie – bibliotekarce ze swojej szkoły. To ona dostrzegła drzemiący w nich potencjał, pomagała zrealizować pierwsze pomysły i tworzyć filmy o tematyce społecznej. Choć kreatywny duet nieustannie się rozwija, bardzo ważna jest dla nich szansa zajrzenia do profesjonalnego filmowego świata. Pani Ewa doskonale zdaje sobie z tego sprawę, więc razem z Mastercard zorganizowała dla Hakana i Wojtka „Bezcenną Niespodziankę”. W jej ramach młodzi filmowcy pojadą na przyszłoroczny Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie.
Jaka była wasza reakcja kiedy dowiedzieliście się, że będziecie uczestniczyć w przyszłorocznym festiwalu Berlinale?
Hakan: Było dużo emocji! Kiedy wróciliśmy do domu i ochłonęliśmy, sprawdziliśmy dokładnie wszystkie szczegóły związane z festiwalem. To jeden z trzech największych i najbardziej liczących się festiwali w Europie!
Myśleliście już o tym, żeby kiedyś pojechać tam ze swoim projektem? A jeśli tak – na którą formę byście się zdecydowali?
Hakan: Przeszło nam to przez myśl, choć mamy dopiero po 20 lat i zaczynamy swoją przygodę z filmem. Ale pewnie byłby to krótki metraż, bazujący na historii stworzonej przez nas samych. Zależy nam na realizowaniu swoich pomysłów.
Wojtek: Wydaje mi się, że dużo łatwiej zrobić film według własnej historii – w takim przypadku samemu tworzy się fabułę, dzieli ją na sceny i wszystko aranżuje. Trudniej pokazać coś, co już istnieje, dlatego filmy dokumentalne to dla mnie zupełnie inna bajka.
A jakie sami lubicie filmy? Co oglądacie?
Hakan: Czasem oglądam „odmóżdżacze” – widowiskowe filmy bez większego przesłania. Ale doceniam też kino wartościowe, które pokazuje przejmujące historie i skupia się na ludziach. Lubię Pianistę, bo to przejmująca opowieść o człowieku, który stracił wszystko i Ludzkie dzieci – nie tylko z powodu słynnych ujęć, ale także dlatego, że opowiada bardzo wzruszającą historię. Chciałbym robić właśnie takie filmy – wywołujące w człowieku zadumę, emocjonalne, mocne i dające do myślenia. Chcę, żeby kopały po żebrach.
Wojtek: Moim ulubionym filmem jest Interstellar. Cenię filmy o bohaterach gotowych na skrajne poświęcenie w imię tego, do czego dążą. Lubię emocje, ale doceniam też, kiedy na pierwszym planie stawiane są ważne wartości. Staramy się o nich opowiadać w swoich filmach, bo czujemy, że tak trzeba. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach ludzie nie zawsze kierują się wartościami.
W swoich filmach często skupiacie się na tematach społecznych. A młodzi filmowcy zazwyczaj chcą robić coś widowiskowego – kręcić chwytliwe fabuły, pościgi i dodawać ostre dialogi.
Hakan: Te filmy tak wyglądają, bo obaj jesteśmy wrażliwymi ludźmi i mamy dość podobne spojrzenie na świat. Odzwierciedlają to, co myślimy o świecie i co chcielibyśmy w nim zmienić.
Wojtek: Zamiast wyrażać emocje w internecie czy krzyczeć na ulicy, mamy szansę pokazać je w formie filmu, który może kogoś poruszyć. Zresztą przemycamy w naszych produkcjach też gatunkowe motywy – jak np. mroczny, zahaczający o thriller klimat w Nie zostawiaj bez opieki, filmie o zagrożeniach czyhających na dzieci w internecie.
Widzicie postęp, kiedy patrzycie na swoje starsze produkcje?
Wojtek: Tak, ale nie chcielibyśmy teraz ich zmieniać. Nasze pierwsze filmy mają coś w sobie, choć kręciliśmy je w zupełnie inny sposób niż teraz. Poza tym to nasza historia i pamiątka z przeszłości. Nadal są dobre.
Hakan: Zgadzam się, chociaż jeśli chodzi o kwestie techniczne, to z każdym filmem czegoś się dowiadujemy – np. teraz mamy lepszy sprzęt i uczymy się jego obsługi. To kwestia praktyki.
Jak na początkowym etapie waszej drogi pomogła wam pani Ewa – wasza szkolna bibliotekarka?
Hakan: Przede wszystkim była spoiwem naszego duetu. To dzięki pani Ewie zaczęły się nasze pierwsze projekty i pierwsze wspólne filmy. Szukała wśród uczniów kogoś, kto zrealizowałby filmik na organizowany w szkole konkurs. Zgłosiliśmy się do niej osobno, ale film zrobiliśmy już razem. Potem zdecydowaliśmy, że nakręcimy następny, a potem jeszcze kolejny. Zawsze mocno wspierała nas we wszystkim, co robiliśmy – służyła pomocą i dobrą radą.
Wojtek: Z początku wspierała nas tylko jako koordynatorka i opiekunka merytoryczna. Ale potem okazało się, że pani Ewa potrafi sypać słowami jak z rękawa. Zaczęła nam więc pomagać przy tworzeniu scenariuszy i ubieraniu naszych pomysłów w spójny tekst. Z pewnością dzięki niej, zamiast postawić trzy kroki naprzód, postawiliśmy pięć.
Pracujecie teraz nad nowym filmem?
Hakan: Nasz ostatni film, Kontury Życia opowiadający m.in. o ludzkiej znieczulicy i braku wyobraźni zajął nam sporo czasu i wymagał wielu poświęceń. Dlatego robimy sobie teraz małą przerwę i jeszcze nie zabieramy się za nic nowego – szczególnie, że pochłonęły nas też bieżące sprawy. Ale pomysłów nie brakuje – pewnie nie starczy nam życia, żeby je wszystkie zrealizować!
zobacz także
- Film | Praca wyjdzie na ringu sponsorowane przez Mastercard
Ludzie
Film | Praca wyjdzie na ringu
- Film | Drzwi w drzwi sponsorowane przez Mastercard
Ludzie
Film | Drzwi w drzwi
- Lubimy się zaskakiwać!
sponsorowane przez MastercardLudzie
Lubimy się zaskakiwać!
- Już wkrótce premiera interaktywnego spektaklu na podstawie książki laureata Nagrody Literackiej Nike, Mariusza Szczygła

Newsy
Już wkrótce premiera interaktywnego spektaklu na podstawie książki laureata Nagrody Literackiej Nike, Mariusza Szczygła
zobacz playlisty
-
Music Stories PYD 2020
02Music Stories PYD 2020
-
Papaya Young Directors 6 #pydmastertalks
16Papaya Young Directors 6 #pydmastertalks
-
Instagram Stories PYD 2020
02Instagram Stories PYD 2020
-
Nagrody Specjalne PYD 2020
02Nagrody Specjalne PYD 2020
